Niegardów 26, 32-104 Koniusza, MP, PL
Sklep

Jak uprawiać sałatę bez Chorób Hydroponika u Pawła Karpińskiego

Jak ograniczyć choroby w hydroponice sałaty dzięki kwasowi podchlorawego. Case study gospodarstwa, wyniki po 4 miesiącach i ekonomika produkcji na miejscu.

W skrócie… / TL;DR

  • Gospodarstwo Pawła Karpińskiego produkuje sałaty hydroponicznie na 2,6 ha i pomidory na 3,5 ha, cykl całoroczny.
  • Czas cyklu sałaty 40–50 dni, tygodniowa produkcja 140–160 tys. sztuk, sprzedaż do większości sieci handlowych w Polsce.
  • Główne problemy w hydroponice, biofilm zatykający instalacje i Pythium w kanałach produkcyjnych.
  • Testy z kwasem podchlorawego (Agro ECA) szybko ograniczyły infekcje, wyraźny spadek po 7–10 dniach, duża poprawa po dwóch myciach.
  • Po 4 miesiącach stosowania praktycznie brak roślin porażonych przez Pythium, usunięto ok. 60 procent biofilmu.
  • Kwas podchlorawy wytwarzany na miejscu z wody i soli, niższe koszty niż produkty gotowe, prosta obsługa urządzenia.
  • Dodatkowe zastosowania, zamgławianie szklarni z pomidorami, chłodni po zbiorze, interwencyjne zamgławianie sałaty przy mączniaku.
  • Efekty w pomidorach, prawie brak szarej pleśni, brak mączniaka w tym sezonie.
  • Produkcja na miejscu ogranicza emisję CO2, brak transportu i opakowań.
  • Uprawa bez chemicznych środków, bez pozostałości pestycydów, wysoka i wyrównana jakość sałat.

Transkrypcja

Dzisiaj z filmu dowiemy się w jaki sposób uprawia się sałatę w uprawie hydroponicznej, jak można ograniczyć choroby dzięki wykorzystaniu kwasu podchlorawego (hypochlorous acid), w jaki sposób produkuje się na miejscu kwas podchlorawy na licencji Agro ECA. Tak więc zapraszamy do gospodarstwa Pana Pawła Karpińskiego.

Panie Pawle, niech Pan powie nam o swoim gospodarstwie.

Gospodarstwo składa się z dwóch części. W jednej lokalizacji produkujemy pomidory na trzech i pół hektara. Tu, gdzie się znajdujemy produkujemy sałaty. W uprawie hydronicznej, to jest na powierzchni 2,6 hektara. Tą produkcję rozpoczęliśmy w 2017 roku i praktycznie przez kilka kolejnych lat rozbudowaliśmy tę produkcję, bo rozpoczynaliśmy na mniejszym areale nieco ponad pół hektara. Ten cykl produkcji, który prowadzimy, prowadzimy cały rok. Jest to produkcja doświetlania w cyklu zamkniętym, czyli rozpoczynamy od wysiewu nasion. Produkujemy sami rozsady. Przesadzane są dalej na stoły produkcyjne, więc dbamy o rośliny od samego początku do końca.

Cykl produkcyjny ile trwa?

W zależności od pory roku od około 40 do 50 dni. To też w zależności od rodzaju sałaty jakie uprawiamy, bo mamy kilka rodzajów sałat, które oferowane są klientom.

Gdzie można kupić?

Praktycznie można kupić w większości sieci handlowych w Polsce. Współpracujemy z większością sieci handlowych w Polsce. Oczywiście te sieci mają różne wymagania co do odmian, stąd całe spektrum tych wszystkich typów sałat na szklarni.

Tak miesięcznie. Jaka jest wielkość produkcji?

Powiem, że tygodniowo jest to w granicach pomiędzy 140 160 tysięcy sztuk, na ten moment. Czyli tak jakby można powiedzieć w ciągu tygodnia zbiera się jednorazowo sałaty z około 4-5 hektarów. Bo około 40 tysięcy sztuk wysadza się w polu. Jest to podobna wielkość. Jest tego trochę.

Dobrze Panie Pawle, jakie Pan miał problemy generalnie jeśli chodzi o uprawę hydroponiczną sałaty, jeśli mówimy o choroby, patogeny.

Jeżeli chodzi o hydroponikę. Nie mówi się na początku o problemach, bo tych problemów na początku nie ma. Instalacje są nowe, szklarnie są nowe, natomiast problemy pojawiają się bardzo powoli, aż w pewnym momencie osiąga się taki poziom, że trudno sobie z nimi poradzić. Największym problemem jest biofilm, który może zatykać kroplowniki. Drugim, kolejnym problemem jest Pythium, które pojawia się może nie na całej szklarni. Wybiórczo, wyrywkowo. Część roślin jest porażona, czyli też wskazuje to na to, że “można wyciągnąć taki wniosek”, że mamy zdrowy materiał nasadzeniowy. Natomiast w dalszej części w kanałach produkcyjnych gdzieś mamy formy przetrwalnikowe Pythium, które w trakcie produkcji porażają korzenie.

Bo w ubiegłym roku, w listopadzie, wspólnie z firmą Royal Brinkman, przekonaliśmy Pana Pawła do przetestowania Agro ECA. I w sumie już po dwóch miesiącach zdecydował się Pan na zakup generatora kwasu podstawowego z licencją Agro ECA Soft.

Zgadza się. Niech Pan powie, co Pana skłoniło do tego?

Testowaliśmy, próbowaliśmy różnych metod dezynfekcji kanałów czy też usuwania biofilmu z instalacji nawadniające. Chociażby perhydrol w niskim stężeniu. Kanały myliśmy wysoką temperaturą, też z perhydrolem, natomiast te wszystkie metody mają bardzo poważne wady. Przy wypadku perhydrolu bardzo szybkie jest zużycie pomp wysoko-ciśnieniowych czy bardzo duże problemy z utrzymaniem, serwisem urządzeń, gdyż perhydrol jest jest bardzo korozyjny, który służy do mycia rynien. W przypadku metody termicznej, praktycznie nie jesteśmy w stanie utrzymać temperatury w każdym punkcie kanałów. Żeby ten efekt pasteryzacji był utrzymany na całej całej rynnie.

To gdzie zaczął Pan stosować kwas podchlorawy, przy tych testach i później.

Najpierw zaczęliśmy używać kwasu podchlorawego do dezynfekcji kanałów, w których uprawiane są sałaty i praktycznie już po jednym umyciu, po siedmiu – dziesięciu dniach widzieliśmy, że liczba infekcji bardzo gwałtownie spadła. Po dwóch umyciach tak, po dwóch cyklach widzieliśmy bardzo dużą różnicę w porażeniu roślin.

Było tam Pythium lub jakieś inne patogeny.

Było Pythium, wcześniej też rośliny były wysyłane do badania, w związku z tym bezwzględnie wskazywało to na Pythium. I to też należy podkreślić, że to występowało w listopadzie czy grudniu w produkcji, czyli w okresie zimowym, Kiedy? Kiedy jest spokojniej. To świadczy o tym, że te formy przetrwalnikowe bardzo trudno jest usunąć ze szklarni.

Co skłoniło Pana do takiej szybkiej decyzji?

Testy, które przeprowadziliśmy, wskazywały na wysoką skuteczność kwasu podchlorawego, ale również rozmowa ze znajomym, który stosuje w branży rolniczej przy produkcji drobiu kwas podchlorawy, który też jest bardzo zadowolony i który sugerował i powiedział wprost, że bardzo dużo problemów mu to rozwiązało.

No to ja może dodam, bo rzeczywiście kwas podchlorawy jest naturalną substancją, którą produkujemy tylko z wody i soli. I produkt jest zarejestrowany zarówno do obszaru weterynaryjnego, gdzie podajemy do picia właśnie dla zwierząt i dzięki temu eliminujemy problemy związane z chorobotwórczych patogenami. I tak samo u Pana jest zarejestrowany jako środek do dezynfekcji wody przeznaczonej do podlewania, też dezynfekcji wody do mycia owoców i warzyw po zbiorze.

I jak to jest teraz? Bo to już 4 miesiące ma Pan urządzenie? Jak wygląda teraz sytuacja jeśli chodzi o choroby?

Po czterech miesiącach używania praktycznie nie spotykamy. Nie trafiamy na rośliny, które by były porażone przez Pythium. Natomiast ciągle liczymy się z tym, że to jest proces długotrwały. Usunięcie wszystkich problemów. Przez te 7 lat produkcji w kanałach, w których produkujemy sałatę narosło bardzo dużo glonów.

O właśnie, bo glony też są problemem, nie tylko Pythium.

Moim zdaniem one są miejscem, gdzie mieszkają te problemy. Tworzą biofilm.

Tak, tworzą ten biofilm. On jest ekstremalnie trudny do usunięcia. Po czterech miesiącach widzimy, że około 60% tego biofilmu zostało usunięte, więc większość zniknęła. Może po trzech, czterech kolejnych miesiącach uda się całkowicie wyeliminować ten problem. Natomiast na pewno nie zaprzestaniemy używania kwasu podchlorawego, ponieważ problemy znowu zaczną narastać od początku. Ten problem zacznie się budować powoli.

Bo decyzja o zakupie to nie była tylko, powiedzmy Pana testy, polecenie kolegi, ale też efekt ekonomiczny. Pytanie, jeśli produkuje się na miejscu na licencji, no to chyba musi być dużo tańsze niż jeśli są to produkty gotowe, kupowane.

Bezwzględnie. Do testów kupowaliśmy kwas podchlorawy. Natomiast zdecydowanie lepiej jest posiadać urządzenie, produkować ten kwas na miejscu. Tym bardziej, jeżeli liczymy się z tym, że będziemy używali dużo kwasu podchlorawego i stosowali go w wielu, wielu miejscach.

A niech mi Pan powie, urządzenie 4-5 miesięcy pracuje, jak wygląda obsługa? Czy to jest uciążliwe czy nie?

Obsługa praktycznie ogranicza się do podawania soli – tabletek solnych, które są konieczne do produkcji kwasu. I sporadycznych wizyt, sprawdzania czy wszystko jest ok. Więc urządzenie jest praktycznie bezproblemowe, bezobsługowe, bez mała można powiedzieć. To się cieszymy.

Bonie tylko w sałacie, ale też już Pan zaczął stosować kwas podchlorawy w pomidorach do zamgławiania?

Zgadza się, kwas podchlorawy używamy również w produkcji pomidorów. Używany też jest w kilku punktach. Póki co nie stosowaliśmy do podlewania na pomidorach. Bo nie było potrzeby? Bo nie było potrzeby. Natomiast używany jest na jednym obiekcie, regularnie, w cotygodniowych odstępach do zamgławiania. Jest to szklarnia na dzień dzisiejszy praktycznie, prawie bez objawów szarej pleśni. Nie występuje mączniak, ale być może też dlatego, że nie było presji w tym roku, jeśli chodzi o mączniaka. I używamy też do zamgławiania chłodni – po zbiorczo. Żeby wydłużyć trwałość? Żeby wydłużyć trwałość, ponieważ zawsze trafią się owoce, które były uszkodzone gdzieś przy zbiorze przez pracowników. To super.

Jeżeli chodzi o sałatę, też używamy tutaj do zamgławiania interwencyjnego. Ale to tylko używaliśmy dwukrotnie, w sytuacji kiedy pojawiły się pierwsze objawy mączniaka prawdziwego na liściach sałaty. Tu w szklarni? Tak w tej szklarni. Po zastosowaniu się zatrzymało? Już po jednym zabiegu było widać, że nie było kolejnych infekcji. To wystarczy.

Bo tu trzeba dodać, że nie tylko ograniczenie kosztów, efektywność, ale przy produkcji na miejscu kwasu podchlorawego mamy też duże ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Bo nie wozimy opakowań, nie ma transportu. Wszystko jest produkowane na miejscu, jedynie właśnie ta sól i woda.

Tak dokładnie.

Panie Pawle, my cieszymy się z zaufania, jakim Pan tutaj obdarzył kwas podchlorawy – do naszej technologii. Na pewno my jako klienci, cieszymy się, że możemy kupować sałatę od takich gospodarstw jak Pana Pawła, gdzie w zasadzie to jest proekologiczna uprawa, ponieważ nie stosuje Pan żadnych środków chemicznych. Tutaj jest bez pozostałości pestycydów i ta jakość chyba cały czas jest wtedy bardziej wyrównana. Jeżeli używamy produktów, które są pozbawione chorób. Tak naprawdę wtedy możemy produkować sałaty najwyższej jakości, też zdrowe i pozbawione chorób, pestycydów.

To życzę dalszych sukcesów, mniej chorób i dobrych cen.

Dziękuję. Bardzo Dziękuję.

Spis treści